numer 034
luty 2025
4

Detoks napięcia i emocji w gabinecie kosmetologicznym

Kosmetologia zajmuje się szeroko pojętymi działaniami na rzecz dobrego wyglądu i samopoczucia człowieka - dobry wygląd łączy się z dobrym zdrowiem i wpływa na tzw. pogodę ducha.
Seniorki ćwiczą automasaż twarzy na warsztatach
Warsztaty gimnastyki mięśni twarzy i automasażu przygotowane przez Uniwersytecki Gabinet Kosmetologiczny
Pedicure „dodaje skrzydeł”, podobnie jak udana wizyta u fryzjera. Panie wiedzą, o czym mówię.

Chce się żyć! Chce się działać! Chce się być aktywnym!

A masaż?

Tu już jest inaczej... Tu nie będzie wigoru po zabiegu... Jest nostalgia. Relaks ciała, mózgu i duszy... zwolnienie tempa... lekka dekoncentracja, by poczuć się tu i teraz, a nie w kilku miejscach jednocześnie...

Kosmetolog „widzi” człowieka jako całość, jedność, holistycznie. Nie da się pracować nad poprawą wyglądu twarzy, nie widząc problemów zgromadzonych jako napięcia w plecach, w karku. Jeśli pracujemy na twarzy, musimy rozluźnić całe ciało, musimy je przygotować do zabiegu, uczyć rozluźniania na co dzień. Uczymy kontrolować mięśnie twarzy i celowo nimi pracować. Uczymy zdrowych nawyków... i pomagamy dobrze wyglądać, dzięki celowemu dotykowi... technikami, dotykiem empatycznym, celowanym w problem…
kobiety masują sobie twarze w gabinecie kosmetologicznym
Prawdopodobnie nie zrzucimy z siebie stresu i problemów, ale możemy regularnie przybywać na detoks napięcia i emocji do gabientu kosmetologicznego!
Co potrafi uczynić celowany dotyk? Spróbuj sam.

Wymasuj sobie uszy. Dokładnie! Od dołu, do góry i z powrotem! Co czujesz? WIGOR! Chęć do życia! ENERGIĘ! Ciepło! Lepszą koncentrację!

A nakładasz krem na uszy podczas codziennej pielęgnacji? Nie? Dlaczego? Ucho też się starzeje, staje się wiotkie, coraz większe… Masaż i pielęgnacja uszu to malutki przykład na to że zabieg kosmetologiczny jest i dla ciała, i dla „ducha”.

Wymasuj sobie stopy, „nakremuj”. Co poczujesz? WIGOR! ENERGIĘ! Podobnie, jak z uchem.

Warto więc regularnie odwiedzać kosmetologa, by poczuć się „bosko”, „z energią”. By poczuć miękkość i gibkość swojego ciała... być może nie odczuwaną już od dawna… by poczuć się „luksusowo”, komfortowo i cieszyć się sobą.

„Sztywniejemy”, chodzimy w pancerzu z emocji skumulowanych w ciele, źle nosimy głowę i „hodujemy” sobie „chomiki”, podwójny podbródek, wyraz wiecznej grozy na czole, wieczne zatroskanie lub po prostu smutną twarz.

Prawdopodobnie nie zmienimy swojego życia, nie zrzucimy z siebie stresu i problemów, ale możemy regularnie przybywać na detoks napięcia i emocji, by cieszyć się życiem, sobą, swoim ciałem... by pokazywać się w swojej „najlepszej wersji urody”, jak najczęściej… W pakiecie do tego kosmetolog dobierze też kosmetyki, by w czasie zabiegu skóra mogła „pożywić się” cennymi składnikami. Powiedz szczerze: czy „karmisz” swoją skórę kremami, maseczkami lub serum - codziennie?

Na rozmowę o „karmieniu” skóry kosmetykami zapraszamy serdecznie do Uniwersyteckiego Gabinetu Kosmetologicznego!
Tekst: dr Anna Sokołowska, Zakład Kosmetologii i Medycyny Estetycznej UMLub
Zdjęcia: Igor Skarżyński
© 2022 Centrum Symulacji Medycznej UM w Lublinie